Słodkości moja nikt się nie dowie jako smakujesz, bo ulatujesz…
Kupiłam w demo, wszystkie trzy, chciałam zachęcić klientki do zakupu. Drugim powodem było to, że uwielbiam, kocham, ubóstwiam waniliowy zapach.
Przyszły, każda w osobnym kartoniku, w plastikowych 15ml buteleczkach. Wygląd mają nawet całkiem ładny, zmieszczą się w każdej, nawet najmniejszej torebce. Zewnętrznie nie budzą żadnych ochów i achów, są neutralne, kolorowe, bardzo letnie.
Z góry zakładam, że wszystkie trzy nadają się wyłącznie na porę letnią, ale w słońcu mnie od nich mdli. Absolutnie nie wyobrażam sobie psikać się którąkolwiek z nich zimą, jesienią, a nawet wiosną, dziwnie bym się z nimi czuła… Nadają się na letni dzień, wieczór, byle nie jakieś większe wyjście. Wg mnie nie pasują również do pracy, mogą być ewentualnie do szkoły, której latem nie ma :) Zdecydowanie odradzam te trzy wody kobietom dojrzałym, które lubią eleganckie, orientalne, wyszukane zapachy. Polecam je wyłącznie miłośniczkom wanilii i bardzo młodym, wesołym dziewczynom.
Mam wrażenie, że zapach czuć wyłącznie podczas rozpylania (i to w całym pomieszczeniu), oraz na ubraniach. Przy skórze jest wyczuwalny przez pewien czas, jednak nie każdemu mężczyźnie się on spodoba. Ubrania niestety nie pachną nimi zbyt ładnie, ja wyczuwam lekki zaduch. Trwałość jak słabej wody toaletowej.
Cecha charakterystyczną wszystkich trzech zapachów jest to, że nie rozwijają się w żaden, najmniejszy sposób. Takie chyba miały być z założenia – nierozwijające się. Od początku do końca czuć tą samą słodką woń. To sama właścicielka wód ma decydować o tym jakie nuty chce obecnie poczuć poprzez dopsikanie się wersją kwiatową lub jagodową.
Vanilla Bean. Pierwszy z zapachów, w którym czuć wanilię w czystej postaci. Miałam kiedyś tak samo pachnący dezodorant do ciała, tylko z innej firmy. Nie będę go oceniać, ponieważ tolerancja zapachu zależy wyłącznie od tego czy klientka lubi wanilię czy nie.
Vanilla Berry. Wanilia z datkiem maliny, jeżyny i czarnej porzeczki jest znacznie żywsza, niż sama wanilia. Bardzo wyraźnie czuć w niej czarną porzeczkę, osłodzoną wanilią. To faworytka wśród moich klientek.
Vanilla Blossom. Kwiecista wanilia, w której na samym początku najmniej czuć woń samej wanilii. Po pewnym czasie zapach fiołka jednak zanika… Jest tak samo słodka jak pozostałe i trochę żywsza niż Bean.
Prawdopodobnie już nigdy więcej do nich nie wrócę, ponieważ chyba już jestem do nich za stara… Są dla mnie zdecydowanie za słodkie i za drogie biorąc pod uwagę inne wody toaletowe z Avonu.
Kategoria: kwiatowo-owocowo-korzenna
Nuty Bean – drzewo sandałowe, wanilia, bursztyn
Nuty Berry – malina, jeżyna, czarna porzeczka, wanilia, tonkowiec
Nuty Blossom – fiołek, wanilia, piżmo
Sassy Swirls EDT 15ml